Microsoft nie planuje „uciekać” z kalendarza premier tylko dlatego, że GTA 6 ma zdominować końcówkę roku. Szef Xbox Game Studios, Craig Duncan, wprost sugeruje, że Rockstar i tak zrobi swoje, a zadaniem Xboxa jest dowieźć najlepszą możliwą premierę dla własnych gier – nawet w zatłoczonym sezonie.
GTA 6 to problem, ale nie jedyny
W rozmowie z GamesRadar Duncan podkreśla, że wpływ GTA 6 na rynek jest oczywisty, ale dzisiaj „tlen” w kalendarzu jest towarem deficytowym: gier (i konkurencji o czas gracza) jest tyle, że trudno znaleźć spokojne okno na premierę czegokolwiek. W tym kontekście GTA 6 jest „jednym z czynników”, a nie jedyną osią planowania.
Co to mówi o dacie premiery Fable?
Według GRYOnline, Fable ma celować w IV kwartał 2026, a realny przedział to październik–listopad – czyli okolice, w których GTA 6 może najmocniej przykryć inne premiery medialnym hałasem. W praktyce brzmi to jak: „albo wchodzimy w tłum, albo nie ma gdzie się przesunąć”.
„Living Population” ma być wyróżnikiem
Duncan twierdzi, że nowe Fable ma być „niesamowitym RPG”, a jednym z elementów, który robi największe wrażenie, jest system „Living Population” (żyjącej populacji). W wywiadzie mówi, że bawił się walką i tym systemem, a całość jest dla niego „mind blowing” oraz „massively shareable” (czyli podatna na klipy/viral w socialach).
Dlaczego to ma znaczenie
Jeśli Fable faktycznie wyląduje blisko GTA 6, to Microsoft testuje strategię „gramy swoje” w najbardziej bezwzględnym możliwym momencie sezonu. Dla graczy to dobra wiadomość pod jednym warunkiem: jeśli Fable dowiezie jakość i mocny „hak” (np. Living Population), nie musi wygrać z GTA 6 — wystarczy, że nie zostanie zmiecione z radar
źródło: GryOnline.pl


